Przez ostatnie dni na pielgrzymim szlaku padło wiele słów, słów wdzięczności, ale także i narzekań. Dziś zostaliśmy zaproszeni do czegoś trudniejszego, do tego aby zamilknąć.
To właśnie w ciszy Samuel usłyszał swoje imię i odpowiedział: „Mów, Panie, bo sługa Twój słucha”. To w ukryciu, rodzi się prawdziwa modlitwa, nie ta pełna wielu słów, ale ta, która zaczyna się od słuchania.
Wzrastanie zaczyna się wtedy, gdy zaczynamy Go naprawdę słuchać.














































































