Duchowe pielgrzymowanie PPAG 2026

DZIEŃ 1 – Aby urosnąć, trzeba obumrzeć / MEDYTACJA

Pierwszy dzień drogi. Ktoś obok idzie po raz pierwszy i wszystko jest dla niego nowe. Ktoś inny idzie dwudziesty raz – zna każdy zakręt, każdy postój. I właśnie ten drugi ma dziś trudniejsze zadanie. Bo na początku drogi każdy z nas – nowicjusz i weteran, dziecko i senior – musi zrobić to samo: stanąć z otwartym sercem. Nie z sercem, które już wie. Z sercem, które jest gotowe na to, że Bóg powie mu w tym roku coś, czego jeszcze nie słyszało.

Wiara w naszym życiu się zmienia. Zmieniają się twoje doświadczenia, twoje pytania, twój sposób patrzenia na świat. Dziecko pyta: „Kto stworzył Boga?”; nastolatek pyta: „Czy to wszystko prawda?”; dorosły pyta: „Gdzie był Bóg, kiedy cierpiałem?”; senior pyta: „Co po tamtej stronie?” Każde z tych pytań domaga się wiary w nowym rozmiarze.

W dzisiejszej Ewangelii Jezus mówi o ziarnie, które musi obumrzeć, żeby wydać plon. Łatwo pomyśleć, że chodzi o jedno wielkie ziarno – jedną decyzję wiary, raz na całe życie i sprawa zamknięta. Ale uczeń nie ma jednego ziarna. Ma ich wiele. Każdy etap życia, każde nowe doświadczenie, każda zmiana perspektywy to kolejne ziarno, które czeka na zasianie.

W porannych medytacjach chcemy stanąć w pozycji ucznia i wsłuchać się w głos papieża Leona XIV i jego encykliki „Magnifica humanitas”. We wstępie słyszymy, że nie może on dziś po prostu powtarzać nauczania swojego poprzednika, Leona XIII, który w 1891 roku opublikował encyklikę „Rerum Novarum”. Choć była cenna i prawdziwa, trzeba prosić Boga o nową mądrość do odczytania nowych czasów. Jak dodaje: „Nauka Kościoła nie jest zamkniętym zbiorem pojęć, lecz żywym organizmem prawdy, który rośnie, mierząc się z pytaniami każdego pokolenia”. Pomyśl: jeśli nawet Kościół, strażnik niezmiennej Ewangelii, nie chce chodzić w za małej szacie, jeśli każdy papież musi na nowo zasiać ziarno tej samej wiary w glebę swoich czasów, to o ileż bardziej dotyczy to każdego z nas. A o tym, dokąd ten wzrost prowadzi, papież mówi w jednym z najpiękniejszych zdań encykliki: „Stajemy się w pełni ludzcy wtedy, gdy przekraczamy własne ograniczenia – gdy pozwalamy Bogu poprowadzić się poza samych siebie, ku temu, kim naprawdę mamy być”. Nie jesteśmy projektem zamkniętym w dniu bierzmowania. Jesteśmy polem, na którym Bóg chce siać przez całe życie. Najwięcej ryzykuje nie ten, kto wątpi, ale ten, kto uznał, że już dorósł do końca.

 

Chwila ciszy.

Idź teraz kilka minut bez rozmowy.

Nie musisz nic rozwiązywać w swojej głowie. Wystarczy nieść pytanie.

  • W którym miejscu moja wiara jest dziś jak za mała szata – prawdziwa, ale ciasna?
  • Jakie nowe ziarno Bóg mógłby zasiać we mnie w te dni? Jakie pytanie, jakie doświadczenie?
  • Czy zaczynam tę drogę z otwartym sercem, czy z gotowym scenariuszem?

 

 

Modlitwa

Panie, staję na początku tej drogi.

Może po raz pierwszy, może po raz dwudziesty i proszę Cię o jedno: o otwarte serce.

Nie pozwól mi przejść tej drogi w za małej szacie.

Zasiej we mnie nowe ziarno i daj mi odwagę, żeby pozwolić mu obumrzeć i wzrosnąć.

Chcę urosnąć. Amen.