Konferencje – Dzień IV

Zmartwychwstały Pan przekazuje Uczniom władzę odpuszczania grzechów

Wieczorem owego pierwszego dnia tygodnia, tam gdzie przebywali uczniowie, gdy drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: „Pokój wam!”. A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzekł do nich: „Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam”. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: „Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane”. (J 20,19-23)

 

Pierwszy dar Zmartwychwstałego — udzielony uczniom zaraz pierwszego dnia; przy pierwszym spotkaniu: ODPUSZCZANIE  GRZECHÓW Po to, byśmy od nowa zdefiniowali tak podstawowe pojęcia, jak »życie« i »śmierć«. Byśmy nie mieli ani na moment wątpliwości, co tak naprawdę znaczy zmartwychwstać z Chrystusem. Powstać – razem z Nim – ze śmierci.

Otrzaskaliśmy się z takimi zwrotami, jak >>życie wieczne«, »śmierć wieczna«; odebraliśmy im moc, obezwładniliśmy je – wiążąc je z nieokreśloną bliżej »za-przyszłością«, rozpoczynającą się mgliście gdzieś za czasoprzestrzennym progiem trumny. Chcemy myśleć o życiu, że rozciąga się dopiero gdzieś za drzwiami niebios, pilnowanymi przez Piotra – klucznika; a o śmierci wiecznej, że dotyczy jedynie tych, którzy już przekroczyli nieznane na tym świecie nikomu „bramy piekieł”.

Tymczasem, w tych pojęciach chodzi o »dzisiaj<<. One przekładają się na pytanie o »teraz«: Czy teraz jestem w stanie życia? Czy śmierci? O synu marnotrawnym Ewangelia mówi: „był umarły, a znów ożył” „Grzech wszedł na świat – pisze św. Paweł w Liście do Rzymian – a przez grzech śmierć”. „Grzech, skoro dojrzeje – współbrzmi z nim Św. Jakub – przynosi śmierć. Nie dajcie się zwodzić, bracia moi umiłowani!”

Dziś nie wolno nam w tej refleksji pozostać na poziomie ogólnej i neutralnej teorii. Oto na przykład św. Jan w swoim Pierwszym Liście pisze o samobójczej sile grzechu nienawiści: „Kto nie miłuje, trwa w śmierci”. A więc ten, kto nienawidzi, zabija sam siebie. Dzieje Apostolskie mówią o Herodzie Agryppie, którego zabiła własna pycha. Księgi Machabejskie opowiadają o królu Antiochu IV zabitym ostatecznie przez jego własne bałwochwalstwo i chciwość. Shakespeare – by sięgnąć po zupełnie inny obszar ludzkiej refleksji – pokazuje w Makbecie królową doprowadzoną do obłędu I DO ŚMIERCI (!) przez zgwałcone wcześniej własne sumienie.

O tej śmierci, którą jest grzech, trzeba się nauczyć myśleć konkretnie. Przy odrobinie uczciwości możemy tę śmierć – każdy w swoim życiu – zidentyfikować i ponazywać: ile wartości, ideałów, pragnień już w nas poumierało? W jakim stopniu już nie jesteśmy takimi samymi ludźmi, jak jeszcze dziesięć czy dwadzieścia lat temu?

Dziś przyjmujemy od Ciebie, Jezu Chryste Zmartwychwstały, dar życia. To znaczy dar przebaczenia. Bądź pochwalony w wydarzeniu sprawowanego gdziekolwiek sakramentu pokuty! Bądź pochwalony, który jesteś obecny i mocny, i żyjący, i obdarzający życiem – we wszystkich konfesjonałach świata! Bądź pochwalony za Ducha Świętego, w którym odpuszczane są nam grzechy, I w którym jedynie odnajdujemy moc, aby je szczerze wyznawać.

Chcemy też współdziałać z Tobą w pomnażaniu tego życia. – Wybaczając!   Możliwie prosto, bez celebrowania własnej cnoty. I prosząc o przebaczenie innych.